Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Fragment zadania egzaminacyjnego z 2010 roku
08-12-2010, 19:03
Post: #1
Fragment zadania egzaminacyjnego z 2010 roku
Ostatnio przeglądałem zadanie egzaminacyjne z czerwca 2010 i męczy mnie jedna kwestia. W przypadku, do którego należało rozpisać cały projekt realizacji działań medycznych poszkodowane były 2 osoby. Wg klucza jedna z osób z NZK (asystolia) otrzymała kolor czerwony (ładuj i jedź), zaś druga z podejrzeniem urazu kręgosłupa i narządu słuchu kolor żółty (pomoc odroczona). Normalnym jest, że w takiej sytuacji należy wezwać dodatkowy zespół. Pytanie moje jest takie: Co w przypadku gdy drugi zespół jeszcze nie dotarł na miejsce zdarzenia, a pierwszy zespół jest już gotowy do odjazdu? Część ekipy karetki nie może zostać na miejscu zdarzenia, poszkodowanego z kolorem żółtym nie możemy zostawić samego do przyjazdu drugiej ekipy, nie możemy go też zabrać ze sobą. Czy w tym wypadku zespół pierwszy musi oczekiwać na przyjazd drugiej ekipy i dopiero wtedy może jechać (mimo naglącego stanu pierwszego poszkodowanego). Jak wyglądałoby to w praktyce?

Z góry dzięki za odpowiedzi Smile

Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-12-2010, 11:33
Post: #2
RE: Fragment zadania egzaminacyjnego z 2010 roku
(08-12-2010 19:03)refaston napisał(a):  Zarejestruj się, aby zobaczyć ukrytą treść
Rejestracja >>
Hmmm, ja bym zastosował tutaj zasadę stay&play zamiast load&go. Ty jako pierwszy zespół zabezpieczasz miejsce zdarzenia, triage, i przystępujesz do działań. Zostajesz na miejscu i leczysz/ratujesz na miejscu aż przybędzie drugi zespół, któremu albo przekażesz czerwonego - jeśli jest więcej niż dwóch poszkodowanych [bo wtedy Ty jesteś kierownikiem medycznym działań ratowniczych] albo jeśli tylko dwóch to możesz samemu zapakować czerwonego a żółtego oddać drugiemu zespołowi.

Tyle teoria - a praktyka?
Żółty z podejrzeniem urazu kręgosłupa i przewodu słuchowego o ile nie ma objawów wstrząsu neurogennego albo jakiegokolwiek innego [a nie ma, skoro żółty] to zostawiłbym wraz ze strażakami - oni zajmą się unieruchomieniem na desce, opatrzeniem zranień, tlenoterapią. Pacjent dotrwa.
A NZK jest na tyle poważnym stanem, że jeżeli mogę zastosować zasadę load&go [pewnie autopuls plus respirator] to jazda na bombach do soru.

Po prostu różnica pomiędzy tymi dwoma skrajnie różnymi przypadkami jest tak ogromna, że o ile tylko byłaby straż pożarna, to bym olał żółtego i pędził z czerwonym.

http://www.pierwszapomoc.tk
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
09-12-2010, 12:29
Post: #3
RE: Fragment zadania egzaminacyjnego z 2010 roku
(09-12-2010 11:33)yasiu napisał(a):  Zarejestruj się, aby zobaczyć ukrytą treść
Rejestracja >>
W tym przypadku akurat było tylko 2 poszkodowanych, więc triage ogranicza się tylko do nich. W przypadku tym opisane jest, że straż jest na miejscu i rzeczywiście można by pozostawić poszkodowanego żółtego pod ich opieką. Co jednak gdyby jej nie było na miejscu? Poszkodowanych jest dwóch, jednego mamy gotowego do transportu (czerwonego) - ciągłe RKO, żółty też został wstępnie zaopatrzony (kołnierz + płyny + ketoprofen). Może to trochę hipotetyczna sytuacja, ale ciekawość nie daje mi spokoju Smile

Niestety nawet w kluczu nie udało mi się doczytać jak to powinno wyglądać prawidłowo. Punkty przyznawano za prawidłowe przydzielenie kolorów segregacji, ustalenie priorytetów, ale nie ma nic wspomniane o takiej możliwości jak opisałem.

Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14-12-2010, 00:53
Post: #4
RE: Fragment zadania egzaminacyjnego z 2010 roku
(09-12-2010 12:29)refaston napisał(a):  Zarejestruj się, aby zobaczyć ukrytą treść
Rejestracja >>No to prawdziwy dramat, jeśli w czasie prowadzenia RKO [nawet przy zespole 4 osobowym] dasz radę jeszcze założyć innemu gościowi kołnierz, podłączyć płyny i leki, a w tym czasie nie dojedzie pomoc. Nawet jak jesteś daleko od większego miasta, to w ciągu 20 minut ktoś powinien dotrzeć. Lub chociaż LPR.
W takiej sytuacji moim zdaniem należy zostać. Bo jeśli żółty Ci się zatrzyma [a prawdopodobniej jest znacząco lepiej rokujący niż ten czerwony] to nie można go zostawić na pastwę losu...

http://www.pierwszapomoc.tk
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
16-12-2010, 20:53
Post: #5
RE: Fragment zadania egzaminacyjnego z 2010 roku
Refaston, nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twój pierwszy post.
Wg. klucza odpowiedzi osoba z NZK otrzymała kolor czerwony? Jeśli tak było, to należałoby się zastanowić nad poprawnością konstrukcji zadania.
W przypadku braku oddechu, który nie powraca po udrożnieniu dróg oddechowych, poszkodowanemu nadaje się kolor czarny. Smutna prawda, ale NZK w następstwie urazów ma bardzo złe rokowanie i pacjent ma marne szanse na przeżycie.

Zakładając jednak, że rzeczywiście dajemy czerwony, tak jak yasiu napisał zastosowałbym działanie na miejscu. Pierwszy zespół "gotowy do odjazdu" być nie może, bo ma pod opieką dwóch pacjentów. Żadnego z nich nie może zostawić PSP ani OSP, nie są oni medykami. Są jednak ratownikami systemu jak zakładam, więc spokojnie na poziomie BLS mogą pomóc.

Zakładając ZRM 3-osobowy zrobiłbym tak:
- jeden ratownik + strażacy zabezpieczają żółtego, po ustabilizowaniu jego stanu ratownik może wspomóc resztę zespołu,
- jeden strażak prowadzi uciskanie KLP u czerwonego + dwóch ratowników wdraża u niego ALS.
W ten sposób prowadząc działania czekamy na eskę lub LPR.

Nie czarujmy się, prowadzenie ALS w trakcie jazdy do szpitala jest nierealne w większości naszych stacji PR. Sprzęt typu AutoPulse czy Dr Lukas jest niedostępny, automatycznie RKO będzie w trakcie jazdy nieefektywne i niebezpieczne dla ratownika.

Pozdrawiam, Grzegorz Nowak - ratownik medyczny, trener pierwszej pomocy Stay & Play, autor bloga ratowniczy.net.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości