|
Ratownik 11 i dziwna sytuacja
|
|
24-10-2010, 23:11
Post: #1
|
|||
|
|||
|
Ratownik 11 i dziwna sytuacja
oglądam ten cykl jednak w ostatnim odcinku poraziła mnie jedna rzecz - i proszę kolegów medyków o wyjaśnienie moich wątpliwości - hems poleciał do gościa przygniecionego przez jakąś maszynę - jak dolecieli pacjent był już w karetce...po wywiadzie nagle sobie ratownicy przypomnieli że trzeba założyć kołnierz (nie miał go wcześniej) - ja rozumiem że lepiej późno niż wcale, jedna wg mnie powinni założyć mu kołnierz od razu - mam rację ?
|
|||
|
28-10-2010, 11:58
Post: #2
|
|||
|
|||
|
RE: Ratownik 11 i dziwna sytuacja
Hej!
Nie miałem okazji jeszcze zobaczyć wspomnianego odcinka Ratownika 11 więc nie wiem jak dokładnie wyglądała cała sytuacja. Jeśli doszło do urazu izolowanego, niezwiązanego z kręgosłupem, to kołnierz niekoniecznie musiał być potrzebny. Jeśli natomiast poszkodowany odniósł obrażenia wielonarządowe, to wręcz przeciwnie. Jak znajdę czas i obejrzę ten odcinek to postaram się napisać coś więcej. Pozdrawiam, Grzegorz Nowak - ratownik medyczny, trener pierwszej pomocy Stay & Play, autor bloga ratowniczy.net. |
|||
|
29-10-2010, 08:23
Post: #3
|
|||
|
|||
|
RE: Ratownik 11 i dziwna sytuacja
poszkodowanego w fabryce chyba betonu przygniotła jakaś maszyna czy wózek 3 tonowy...
czekam na więcej w takim razie
|
|||
|
29-10-2010, 08:48
Post: #4
|
|||
|
|||
|
RE: Ratownik 11 i dziwna sytuacja
A nie był to warsztat i samochód który ruszył ( ciężarówka ) przygniotła poszkodowanego do metalowego stołu , z tego co pamiętam.
Ale urazu który tam był z tego co pamiętam to były to połamane żebra + uszkodzenie płuc (chyba) Motto lekarzy z oddziału wewnętrznego w Kołobrzegu (4 piętro): Pacjent zszedł, lekarz jeszcze nie. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





